Już od prawie 1,5 roku w dziale Top Streetballers nie pojawił się żaden nowy art z mojej strony. Przyczyn było wiele. Tak czy inaczej jakoś mnie tak naszło i coś tam naskrobałem nowego. Artykuł wzbogaciłem o kilka krótkich klipów z głównym bohaterem. Dziś będzie nim kilkukrotny mistrz letnich lig, mający za sobą także kilka campów NBA, zawodnik ekipy And 1 - Jerry "Assasin" Dupree. Całość znajduje się w komentarzach.
_________________
Ostatnio zmieniony przez B-X 2009-06-06, 14:22, w całości zmieniany 1 raz
Urodzony: 5.09.1981 Wzrost: 201 cm Waga: 100 kg Skąd: L.A., Kalifornia, USA
Jerry jest rodowitym Kalifornijczykiem. Będąc nastolatkiem uczęszczał do Valley View HS w Moreno Valley. Tam jako senior (zawodnik ostatniego rocznika) notował średnio 17.5 pkt/m, 10 zb/m oraz 5 bl/m. Jego osiągnięcia zaowocowały na koniec sezonu nominacjami do 1999 All-CIF Southern Section (Division 1-AA), All-San Bernardino County oraz 1999 All-Sunbelt League. Po ukończeniu szkoły średniej wybrał College of Southern Idaho. Jest to junior college, którego reprezentacja występowała na co dzień w lidze NJCAA. W trakcie 25 spotkań, jakie rozegrał podczas swojego sezonu debiutanckiego, spędzał na parkiecie średnio 13.2 min/m, notując przy tym 7.2 pkt/m i 3.8 zb/m. Z gry rzucał ze skutecznością 53.8 %, natomiast wolne egzekwował z przy odsetku 64.7 %. Jego rekordowy dorobek strzelecki z tamtego sezonu (1999/2000), wynosił 16 punktów. We wszystkich meczach wchodził z niestety z ławki. Po zakończeniu fazy zasadniczej rozgrywek dotarł wraz ze swoim zespołem do finałów turnieju NJCAA, regionu XVIII. Tam niestety rywal okazał się zbyt mocny. Jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego sezonu Dupree zmienił uczelnię na San Bernardino Valley College. Niestety nie występował w reprezentacji, skupił się wtedy wyłącznie na nauce.
Jego roczny rozbrat z koszykówką akademicką przyniósł jednak efekty. Skupienie się na nauce pozwoliło mu uzyskać stypendium od uczelni posiadającej drużynę w NCAA Division I, a była to dokładnie USC (University Of Southern California). W trakcie 11.7 min. spędzanych z Trojans w każdym meczu uzyskiwał 3.7 pkt/m oraz 1.8 zb/m. Jako starter wystąpił w 7-dmiu z 30-tu gier. Po rozpoczęciu turnieju Pac-10 jego średnie znacznie podskoczyły, legitymował się wtedy statsami na poziomie 10.3 pkt/m, 3.7 zb/m oraz 2.0 bl/m. W swoim ostatnim sezonie (2002/03) na uczelni notował 5.0 pkt/m i 3.4 zb/m. W składzie podstawowym znalazł się 5 razy. Swoje najlepsze spotkanie rozegrał 6 marca przeciw uczelni Washington, zdobył wtedy 17 punktów i 9 zbiórek. W fazie turniejowej PAC-10 najlepiej popisał się w półfinale, przeciw California University, kiedy to trafił 12 "oczek" oraz zebrał 7 piłek. Uczelnię opuścił z tytułem magistra socjologii.
Swój pierwszy profesjonalny sezon (2003/04) rozpoczął od ligi ABA, gdzie zasilił szeregi zespołu Long Beach Jam. Niestety już w grudniu opuścił skład, po czym dołączył do niego ponownie w marcu 2004 roku, tuż przed końcem rozrywek. Dzięki takiemu splotowi wydarzeń udało mu się załapać na mistrzostwo ABA. Następnie w okresie od maja do czerwca występował w kalifornijskiej JB League wraz z ekipą Hoosier Daddy. Miesiąc później zagościł w Southern California NBA Summer Pro League (Long Beach), jako reprezentant Life Sports Management. Jego zespół zdobył wtedy mistrzostwo ligi, a on sam został zaliczony do NBA Southern California Summer Pro League All-Star Team.
Nieco później zaliczył NBA camp z Denver Nuggets oraz NBA veteran camp z L.A.Lakers. Rozgrywki 2004/05 rozpoczął ponownie w ABA, z zespołem Orange County Crush, jednak na przełomie stycznia 2005, powrócił do ekipy Jam, gdzie notował 16.3 pkt/m, 5.4 zb/m, 3.5 prz/m i 2 bl/m. Jego team dotarł wtedy do ćwierćfinałów ligi. Wakacje spędził bardzo intensywnie. Po raz kolejny wystąpił w letniej JB League z tą sama ekipą, co rok wcześniej (Hoosier Daddy). Zagościł także w Southern California NBA Summer Pro League, tym razem reprezentował jednak barwy Play2Win-Delta Jammers. W składzie występował razem ze swoim dobrym ziomem Kenny "Bad Santa" Brunnerem oraz kilkoma innymi rozpoznawalnymi zawodnikami, jak chociażby ze znanym z udziału w City Slam Alexusem "Flex" Foyle'm, czy synem wielkiej legendy NBA, Kareemem Abdul-Jabbarrem Jr. Jerry notował w tym towarzystwie 17.6 pkt/m, 5.3 zb/m, 3.3 as/m, 2 bl/m i 2 prz/m. Skład ten okazał się na tyle mocny iż zdobył wtedy mistrzostwo letniej ligi.
Jeszcze tego samego lata (2005) Dupree pojawił się w nowojorskim Rucker Parku na finałach ligi EBC America, wraz z reprezentacją L.A. Ekipa z Miasta Aniołów prezentowała się wyśmienicie, posiadając w swoich szeregach trzech zawodników z NBA tj. Baron "Too Easy" Davis, J.R. Smith oraz Gilbert Arenas, a także legendę playgroundów Bone Collectora czy znanego z Nike Battleground "Mo" Spillersa. Obrońcy tytułu, ekipa NYC nie była w stanie sprostać rywalom, w ten sposób reprezentanci L.A. dokonali rewanżu za ubiegłoroczny finał, zwyciężając 92-76.
Przed rozgrywkami sezonu 2005/06 Assasin zasilił skład Tulsa 66ers, w lidze NBDL, będącej zapleczem dla NBA. Jego przygoda z tą ligą nie potrwała jednak długo, ponieważ opuścił ją już w listopadzie, aby ponownie powrócić do ABA, a konkretnie by zasilić skład SoCal Legends. Po zmianie barw szło mu wyśmienicie. Podczas fazy zasadniczej notował 26 pkt/m i 9 zb/m, natomiast w playoffs 24 pkt/m, 8 zb/m, 4 as/m. W połowie sezonu został wybrany do ABA Western Conference All-Star Team wraz z wiecznym kompanem Kenny Brunnerem (również występującym w SoCal Legends), natomiast na zakończenie do ABA 1st Team All-League. Legends dotarli wtedy do finałów ligi, tam ulegli niestety Rochester RazorSharks 114-117. Jerry zdobył w tym spotkaniu 30 punktów i był jednym z finalistów w głosowaniu na MVP. Po zakończeniu rozgrywek wybrał się po raz pierwszy za granice USA, a dokładnie do Wenezueli, gdzie zasilił Guaros de Lara. Rozegrał tam jednak zaledwie 8 spotkań (12.6 pkt/m, 3.6 zb/m, 2.0 prz/m), po czym powrócił do kraju na rozgrywki letnich lig.
W Southern California NBA Summer Pro League 2006 zdobył po raz kolejny mistrzostwo z Play2Win Delta Jammers, przy średnich 21.3 pkt/, 7.5 zb/m, 3.2 as/m, 2.7 prz/m, 1.7 bl/m. Mimo tak udanych osiągów MVP przypadło w udziale jego ziomowi, Bad Sancie. Na pocieszenie pozostał mu zaliczenie do składu All-League. Lato minęło i Assasin wylądował ponownie w D-League (była NBDL). Jego pracodawcą został zespół Anaheim Arsenal. W barwach Arsenal rozegrał 11 gier, zdobywając 4.3 pkt/m, 3.3 zb/m i 0.5 bl/m w trakcie 14.7 min/m. Następnie w grudniu 2006 roku przeprowadził się do Chin, by rozpocząć występy dla Beijing Aoshen Olympians. Jednak i tam nie zagościł zbyt długo. Po powrocie do kraju wylądował w niezbyt mocnej lidze IBL (Santa Barbara Breakers), gdzie dokończył sezon zasadniczy. Podczas rozgrywek NBA Summer League 2007 w Las Vegas, Jerry reprezentował barwy Golden State Warriors, wraz z innym czołowym streetballerem Corey'em "Homicide" Williamsem. Homi wypadł zdecydowanie lepiej niestety obaj nie dostali zbyt dużo czasu gry. Po wakacjach zasilił Orange County Gladiators, po raz kolejny powracając do ABA. Dołączył do składu pełnego streetballerów takich jak chociażby: Bone Collector, Sik Wit It czy 7 and Sum Change.
W międzyczasie Jerry rozpoczął regularne występy w ekipie And 1. Początkowo jako zawodnik kontraktowy wspomagał drużynę rywali And 1 - JV Squad (2005). Rok później zaproponowano mu już długoterminową umowę, dzięki czemu stał się pełnoprawnym członkiem składu And 1. Po raz kolejny jak i przez większość jego kariery zawodniczej towarzyszył mu The Bad One aka Bad Santa, który również otrzymał kontrakt. Jeśli idzie o jego ksywkę, to pierwotnie wołano na niego The Trampoline aż do 2005 roku, kiedy to Duke Tango nazwał go Assasin ze względu na wsady, którymi "wbijał w parkiet" rywali. Od tego momentu jego power dunki goszczą regularnie na ESPN. Pojawił się na And 1 Mixtape vol.9 & 10. Stał się medialnie rozpoznawalny, zaczął podróżować, a co za tym idzie, pojawiły się ciekawe oferty pracy ale i nie tylko. Niekiedy ze względu na udział w letnich ligach NBA nie pojawiał się na trasie And 1. W sezonie letnim 2008 musiał odpuścić tour, ze względu na kontuzję. Jego miejsce w składzie zajął wtedy zwycięzca z 2007 roku Wolverine.
Hype And 1 drastycznie spada w światku streetballowym z biegiem lat, jednak Assasin podobnie jak i inni wyjadacze nadal robią i będą robić swoje. Różnica polega tylko na tym, że nie będzie to rozdmuchane medialnie do tego stopnia, jak miało to miejsce w przypadku tras And 1. Tak więc watch out.
by B-X
19.05.2009
_________________
Ostatnio zmieniony przez B-X 2009-05-19, 17:15, w całości zmieniany 1 raz
Świetny artykuł, brakowało mi tego na stronie :). Szacunek budzi to, że potrafił na chwilę odstawić koszykówkę, by skupić się na edukacji, a ile osób żyjących basketem dałoby radę wytrzymać w takim postanowieniu? Poza tym, najlepsi koszykarze zawsze są socjologami :P.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach